Legenda o skarbie z kopalni – podziemne bogactwa strzeżone przez duchy
Górny Śląsk od wieków kojarzony jest z górnictwem, a podziemne korytarze kopalń stały się scenerią wielu niezwykłych opowieści. Jedną z najpopularniejszych jest legenda o ukrytym skarbie, który według podań spoczywa gdzieś w starych wyrobiskach. Mówi się, że w kopalni „Królowa Luiza” w Zabrzu lub w dawnych szybach wokół Tarnowskich Gór znajdują się niewyobrażalne bogactwa – złoto, srebro i drogocenne kamienie, pozostawione przez dawnych właścicieli lub ukryte przez uciekających przed wojną mieszkańców.
Według górniczych opowieści skarbu strzeże Skarbnik – duch kopalni, który ukazuje się górnikom w postaci małego człowieczka w czapce górniczej. Skarbnik bywa dobrotliwy, ale potrafi też być surowy: tym, którzy próbują bezprawnie zabrać skarb, sprowadza nieszczęścia – zawalenia, zgubienie drogi w chodnikach lub nagłe zgaśnięcie lamp. Legenda głosi, że prawdziwy skarb mogą zdobyć tylko ludzie uczciwi i odważni, którzy w zamian ofiarują coś cennego – modlitwę lub dobry uczynek. W niektórych wersjach opowieści skarb ma zostać odnaleziony dopiero wtedy, gdy na Śląsku zapanuje pokój i dobrobyt.
- Najsłynniejsze miejsce związane z tą legendą: kopalnia „Królowa Luiza” w Zabrzu oraz sztolnie w Tarnowskich Górach.
- Postać Skarbnika – opiekuna podziemnego bogactwa, wzorowana na wierzeniach górników z różnych epok.
- Warianty legendy: skarb może być złotem, ale też magicznym przedmiotem, np. pierścieniem dającym władzę nad ziemią.
Biała dama – tajemnicza postać z zamków i pałaców
Równie znana w śląskim folklorze jest legenda o Białej Damie – duchu kobiety w białej sukni, który według podań nawiedza zamki, pałace i stare dwory. Najbardziej znana wersja wiąże się z zamkiem w Pszczynie. Opowiada ona o księżnej Daisy von Pless, która po śmierci miała powracać jako biała postać, spacerująca po komnatach i parku. Choć postać historyczna Daisy żyła w XX wieku, legenda szybko wchłonęła jej wizerunek, dodając elementy tajemniczości – mówi się, że pojawia się w rocznicę swoich zaręczyn lub w chwilach zagrożenia dla rodu.
Inna, starsza wersja pochodzi z Bytomia, gdzie Biała Dama ukazuje się na wieży kościoła św. Jack